| Medale, dyplomy i czeki na 10 milionów koron |
|
W norweskim Oslo Pokojową Nagrodę Nobla odebrał były prezydent Finlandii Martti Ahtisaari. Resztę tych prestiżowych wyróżnień z innych dziedzin rozdawano w stolicy Szwecji - Sztokholmie. Komitet Noblowski podkreślił, że jego wysiłki przyczyniły się do bardziej pokojowego świata i braterstwa między narodami. Laureat wezwał prezydenta-elekta USA Baracka Obamę do nadania "wysokiego priorytetu" staraniom o rozwiązanie konfliktu bliskowschodniego. Ostrzegał też, że globalny kryzys finansowy mocno ugodzi w kraje rozwijające się, i zaapelował do rządów, by nie ograniczały pomocy zagranicznej. Ahtisaari podkreślał, że "można rozwiązać wszelkie konflikty". Mówił, że nie podziela poglądu, iż konflikt izraelsko-palestyński będzie trwał w nieskończoność. Były prezydent Finlandii kilkakrotnie był nominowany do tej prestiżowej nagrody w uznaniu jego zasług jako mediatora w zapalnych punktach niemal całego świata - w Afryce, Europie i Azji. Uroczysty bankiet w Sztokholmie Z kolei laureaci tegorocznych nagród z dziedziny medycyny, chemii, fizyki, ekonomii i literatury odebrali z rąk króla Karola XVI-go Gustawa złote noblowskie medale i pamiątkowe dyplomy. Nobliści dostali też czeki na kwotę 10-ciu milionów szwedzkich koron. Większość laureatów będzie musiała się jednak tą sumą podzielić. W dziedzinie fizyki, chemii jak i medycyny nagrodzono w tym roku po kilku naukowców. O godz. 19 w sztokholmskim ratuszu rozpocznie się uroczysty bankiet. Wydarzenie to, transmitowane przez szwedzką telewizję publiczną, obejrzy ponad milion telewidzów. Kierowca prawie Noblistą Jednym z ponad tysiąca uczestników noblowskiego bankietu w Sztokholmie będzie amerykański kierowca, który przyczynił się do stworzenia nagrodzonego wynalazku. 57-letni kierowca Douglas Prasher Prasher odkrył, jak rozwijają się białka fluorescencyjne, ale nie otrzymał Nagrody Nobla. Prestiżowe wyróżnienie przypadło natomiast jego zwierzchnikowi, Martinowi Chalfielsowi. Douglas Prasher współpracował z noblistą gdy był jeszcze zatrudniony przez NASA. Teraz pracuje jako zwykły kierowca. Zarabia tyle ile szwedzki nastolatek dorabiający w fast foodzie. Noblista docenił jednak pracę swojego rodaka i zaprosił go na bankiet do Sztokholmu. Źródło: Rzeczpospolita |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|